Zestaw do HEMA szwedzkiego huzara: kurtka kawalerzysty Attila i długie spodnie

Jeśli czytacie ten blog, to pewnie wiecie, że od jakiegoś już czasu dzielimy się z Wami naszymi case study na temat customowych zamówień. Tym razem zostaliśmy poproszeni o zaprojektowanie stylizowanej na mundur kawalerii szwedzkiej kurtki oraz spodni. Całość miała zostać oczywiście przygotowana z myślą o HEMA. Zanim jednak ruszymy z kopyta i opowiemy Wam, jak powstał ten zestaw oraz jakie rozwiązania w nim zastosowaliśmy, zaczniemy od przypomnienia, kim byli i jakie umundurowanie nosili huzarzy. Czas na krótką powtórkę z historii.

Huzarzy – formacja z ponad 200-letnią tradycją

Huzarzy byli początkowo jazdą węgierską, wywodzącą się z drugiej połowy XVI wieku. Trochę później przez długi czas husarią nazywana była polska ciężkozbrojna konnica, która przez ponad 100 lat odnosiła spektakularne sukcesy na wielu polach bitewnych Europy Środkowej (na ich cześć jedna naszych najcięższych i najbezpieczniejszych kurtek nosi nazwę Hussar).

Natomiast XVIII i XIX wieku nazwa huzarzy pojawiała się regularnie wśród wielu różnych europejskich armii. Tego typu formacje były obecne w wojsku francuskim, pruskim, polskim, angielskim, belgijskim, szwedzkim, a nawet w amerykańskim. Co ciekawe, w armii austro-węgierskiej huzarzy walczyli jeszcze do czasów pierwszej wojny światowej.

Dolman i attyla – znak rozpoznawczy huzarów

Jeśli chodzi o umundurowanie huzarów, to nie sposób nie wspomnieć o charakterystycznej, wyróżniającej się na tle innych formacji kurtce. Początkowo była ona inspirowana tureckim dolmanem, który był krótki, obszyty futrem i bogato zdobiony szamerunkiem – jednak w połowie XIX wieku została wyparta przez attylę, czyli tzw. huzarkę.

Attyla z kolei była obcisła i sięgała w okolice krocza. Z przodu zapinano ją na długie rzędy guzików, często ozdobionych szamerunkami (i mimo że attyla była dłuższa od dolmanu, to miała tych guzików i szamerunków mniej). Innym typowym dla attyli elementem były dopasowane rękawy, również ozdobione takim szamerunkiem przy mankiecie. Całość dopełniały spodnie z lampasem oraz podbity futrem płaszcz.

Szamerunek to rodzaj dekoracyjnego zapięcia składającego się ze złotych (najczęściej, bo bywały też np. srebrne, czarne) sznurków i guzików, tworzących charakterystyczne pasy, biegnące rzędami od klatki piersiowej do pasa. Do XIX wieku był to ważny element umundurowania prestiżowych formacji wojskowych.

Przez stulecia powstało kilka typów dolmanów i attyli. Mundury poszczególnych krajów różniły się kolorem, by w epoce manewrowania całymi oddziałami w szyku było łatwiej odróżnić oddziały własne od formacji przeciwnika. Stąd na polach bitewnych pojawiały się uniformy czerwone, zielone, niebieskie, granatowe czy szare. Jednak oprócz drobnych różnic w postaci kolorystyki czy dekoracji, mundury różnych pułków w Europie prezentowały się dość podobnie.

Od projektu do efektu. Jak prezentuje się nasz zestaw?

Jak już wspomnieliśmy, projekt ten jest inspirowany i stylizowany na mundur szwedzkiej husarii. Warto jednak podkreślić, że nie jest to rekonstrukcja, ponieważ kurtka stanowi swego rodzaju kompilację różnych uniformów – opiera się na elementach pochodzących zarówno z attyli, jak i dolmana, używanych w szwedzkiej armii w latach 1850-1885.

Zacznijmy od jej wyglądu. Tak samo jak większość kurtek szwedzkich huzarów, nasza kurtka jest granatowa. Zdecydowaliśmy się także na złote szamerunki, jednak zmniejszyliśmy liczbę guzików jak w późniejszej attyli – do pięciu. Uprościliśmy część ozdobnych naszyć na kurtce i zrezygnowaliśmy z dodatkowych rzędów guzików na krawędziach ozdobnych taśm. Z uwagi n fakt, że kurtka docelowo jest przeznaczona do HEMA, uprościliśmy także kształt ozdób na mankietach, by nie wadziły podczas walki.

Ponadto zastosowaliśmy materiały dające odporność na przebicie rzędu 350N oraz zapewniające amortyzację podczas walki szablą. Zmodyfikowaliśmy również nieco wykrój, a tak dokładniej to bazowaliśmy na naszym innym projekcie, o którym już niedługo dowiecie się nieco więcej (obserwujcie nasz fanpage).

By złagodzić uderzenia podczas walki dodaliśmy siatkę 3D, a na klatce piersiowej i obojczyku duże kieszonki na pianki (podobne do tych w kurtce Cadet). Z kolei wykrój rękawów pochodzi z naszej kurtki Officer 350N, która oprócz podszewki z siatki 3D, posiada dodatkową siatkę amortyzującą na barkach. Oczywiście jak na dobrą kurtkę HEMA przystało, ten projekt także ma podwójne zapięcie, które składa się z zamka, guzików i klingochwytu. Dodatkowo, obok ozdobnych szamerunków, zastosowaliśmy pasek do regulacji na plecach.

Idealnym uzupełnieniem dla naszej kurtki są proste, długie spodnie, wykonane z szarego materiału o odporności 350N. Ich wygląd też był inspirowany wojskowymi spodniami z XIX wieku, stąd na przodzie nogawki posiadają kant oraz pojedyncze lampasy z boku, w takim samym kolorze co szamerunek. Ponadto nogawki w okolicach uda i kolana są nieco luźniejsze, dzięki czemu można pod nimi nosić dodatkowe ochraniacze o “małym profilu”. Zastosowaliśmy w nich również asymetryczną klapkę zapinaną na kilka guzików oraz rzep, a dla dodatkowej regulacji w pasie po bokach dodaliśmy paski, tak jak w spodniach do HEMA Dragonfly. Użyty materiał oraz krój spodni w żaden sposób nie ograniczają swobody ruchów i pozwalają na wypady szermiercze.

I co Wy na to?

Musimy przyznać, że jesteśmy bardzo zadowoleni z końcowego efektu. Całość prezentuje się dostojnie, efektownie i unikatowo. Dopasowany krój podkreśla talię, zdobienia nadają elegancji, a dzięki zastosowanym rozwiązaniom zestaw ten może z powodzeniem służyć do lekkich potyczek szermierczych. Jesteśmy ciekawi, jak Wam się podoba ta realizacja – jak zawsze czekamy na Wasze opinie w komentarzach. A już niedługo zaprezentujemy nasz nowy projekt, dlatego jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie polubcie nasz fanpage, aby nic Was nie ominęło. Stay tuned!